Eksperci mówią: Najczęstsze błędy, które może popełnić początkujący startupowiec.

Dodano: Sie 21 2014 Autor: Avena Admin

Mają bogate doświadczenie, zatrudniają setki pracowników i codziennie zgłębiają swoją już i tak ogromną wiedzę. Nie ma co się oszukiwać, nawet najwięksi przedsiębiorcy popełniają błędy. A co z tymi, którzy dopiero zaczynają? Na co trzeba uważać, aby „skuch” było jak najmniej?

Aleksandra Jarośkiewicz (Fun in Design)
Aleksandra Jarośkiewicz

Produkt to nie wszystko
Błędów można popełnić mnóstwo i chyba warto, dużo się człowiek wówczas uczy. Moim zdaniem największym problemem większości początkujących przedsiębiorców jest zbyt duże zaangażowanie w rozwój produktu bez weryfikacji rynkowej. Czyli dopracowujemy stronę, linię ubrań, urządzenie, a potem okazuje się, że nie ma chętnych do zakupów. Niestety rynek jest okrutny, a dobrych sprzedawców jest mało. Każdy członek zespołu powinien być na początku jednocześnie sprzedawcą i ambasadorem marki / produktu, inaczej ciężko będzie stworzyć coś, co faktycznie się sprzeda. Zaimponował mi mój kolega, który zanim stworzył swoją usługę odwiedził samodzielnie ok. 1000 mieszkań i sprawdził czy ludzie byliby skłonni skorzystać z jego oferty i w jakich okolicznościach. Wykonał ogrom pracy, ale dzięki temu dopracował produkt idealnie pod potrzeby klientów. Mało kto obecnie jest skłonny do takiej pracy, wolimy kryć się za monitorem…

Tomasz Karwatka (Divante)
Tomasz Karwatka

Ucz się na błędach innych
Trudno tutaj generalizować, ale lepiej uczyć się na błędach innych niż własnych, dlatego z doświadczenia wiem już, że nie powinno się:

• Zatrudniać ludzi do pracy nad produktem, kiedy sam zajmuje się zarabianiem na tych ludzi w inny sposób (tym samym
najważniejsze – czyli Twój produkt, powstaje niejako bez ciebie).
• Dawać zbyt dużego kredytu zaufania ludziom, którym później to zaufanie ograniczałem. Prowadziło to tylko do
demotywacji. Na zaufanie trzeba sobie zapracować – szczególnie w warunkach startupu.
• Zatrudniać ludzi z korporacji, dlatego że 99% z tych osób nie odnajdzie się w warunkach startupu.
• Zbyt wcześnie szukać inwestorów i skupiać się na nich zamiast na produkcie.
• Przekazywać pracownikom wszystkich informacji o problemach firmy we wczesnej fazie rozwoju – nie są na to gotowi.
Pracownicy muszą wiedzieć, że to co robimy ma sens.
• Pytać zbyt wielu osób o zdanie i wypracowywanie kompromisów – musisz wiedzieć kogo to firma i kto podejmuje decyzje.

Grzegorz Stępień (Twój Startup)
Puls Biznesu - Grzegorz Stępień

Licz z głową
Najczęstszym błędem jest przeszacowanie przychodów i niedoszacowanie kosztów, czego efektem jest zakorzenienie w świadomości bardzo dużych zysków już w początkowej fazie swojego przedsięwzięcia. W zdecydowanej większości przypadków ma to wyniszczający skutek dla przedsiębiorcy i skłaniający do autodestrukcji biznesowej. Zalecam tworzenie realnych analiz finansowych opartych na wcześniejszych badaniach rynku i konkurencji. Lepiej być mile zaskoczonym, że osiągamy zaplanowane profity, aniżeli zdegustowanym, że zarabiamy 5 – krotnie mniej niż założyliśmy.

Grzegorz Sperczyński (eFund SA)
Grzegorz Sperczyński_RCEpartners

Nie samym inwestorem startup żyje
Najczęstszym błędem jest skupienie się tylko i wyłącznie na pozyskaniu inwestora, co zaburza efekt przedsiębiorczości. Często jest tak, że projektodawcy bezmyślnie modyfikują biznes plan jako efekt dziesiątek rozmów z inwestorami. Ale to zadaniem projektodawców jest doskonała znajomość sprzedaży, produktu i problemów lub szans, które mogą się pojawić. Projektodawca powinien skupić się na bardzo skutecznym przygotowaniu projektu, aby pieniądze od inwestora były tylko „triggerem” uruchomienia większej sprzedaży lub określonych wspólnie z nim kamieni milowych przy strategiach długofalowych. Na przykład: zakupu określonych maszyn, zwiększenia zatrudnienia zespołu sprzedażowego, buforu na konkretny kontrakt z opóźnioną płatnością, zwiększenia kapitału zakładowego jako wymóg współpracy z dużym
partnerem, itd.

Adam Zygadlewicz (Fundacja Polak 2.0)
Adam Zygadlewicz

Ufać, że jakoś to będzie…
Czyli podchodzić do biznesu na zasadzie wyobrażeń i marzeń. Warto „zbenchmarkować” naszą strategię – popatrzeć na podobne biznesy, podobne branże, ocenić popyt na innowację, różne ograniczenia brzegowe (np. sezonowość, ograniczenia wynikające z dotychczasowych doświadczeń nas samych i potencjalnych klientów), spróbować określić długość cyklu sprzedaży, wartość klienta w czasie.
Liczyć na “wyedukowanie rynku”.
Gdy startujemy z czymś całkowicie świeżym koszty zrozumienia naszego produktu/usługi mogą być ogromne a do tego proces ten może trwać dłużej niż moment w którym skończy nam się finansowanie.
Przedłużać moment, w którym powinien nastąpić “pivot”.
Czyli świadome, przekalkulowane wychylenie steru na inny kurs. Tym dłużej z czymś walczysz tym ciężej powiedzieć sobie „dość”. Warto bezwarunkowo określić moment, w którym nasza strategia – choćby wydatki na promocję, sposób przedstawiania produktu – powinny zostać przeformułowane.
Źle dobrać zespół.
Ludzie są kluczowi – o wiele ważniejsi niż idealizm początkowej postaci produktu. Zmotywowany, interdyscyplinarny zespół jest w stanie wychodzić poza sztampowe rozwiązania i wewnętrznie się motywować… Autentyczne, pełne optymizmu zarażanie produktem przynosi o wiele lepsze efekty niż ugłaskane prezentowanie jego cech.
Źle dobrać technologię.
Technologię można zmieniać. Na start do momentu weryfikacji rynkowej powinno się korzystać z tej która jest szybka i którą się rozumie. Koniunkturalne myślenie bywa zgubne. Dla klienta liczy się czy coś działa czy nie..

Tych błędów mogą być setki, obserwacja innych startupów powinna ustrzec nas przed większością z nich.

Grzegorz SperczyńskiGrzegorz Sperczyński_RCEpartners
Autor książki „Przygotowanie do wyceny. Startup okiem praktyka” 
traktującej o ukrytym majątku w firmie. Twórca inicjatywy rcpartners.org, która służy tworzeniu relacji startup z funduszami. Członek rady nadzorczej eFund SA, a także współwłaściciel eFund SA i pośrednio grupy kapitałowej, w której jest m.in. fundusz zalążkowy TechnoBoard. W TechnoBoard do września 2013 był zaangażowany w procesy preinkubacji. Obecnie w TechnoBoard sprawuje funkcję nadzorczą z poziomu eFund SA. Pomógł operacyjnie przetworzyć ponad 1400 pomysłów typu startup.

Aleksandra JarośkiewiczAleksandra Jarośkiewicz
Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, japonistka, współzałożyciel internetowej platformy umożliwiającej projektowanie butów Fun in Design (http://funindesign.pl). Przed założeniem własnej firmy zajmowała się marketingiem; pracowała m.in. w L’Oreal. Pasjonatka kultury japońskiej i świata e-commerce.

Tomasz KarwatkaTomasz Karwatka
Prezes Zarządu Divante, firmy kompleksowo wspierającej sprzedaż on-line. Jest autorem książek „eCommerce. Proste odpowiedzi na trudne pytania”, „Usability w e-Biznesie”. Z projektami internetowymi związany od 1999 roku. Pisze bloga http://ideas2action.pl.

Grzegorz StępieńPuls Biznesu - Grzegorz Stępień
Absolwent Wydziału Zarządzania i Wydziału Geografii Uniwersytetu Warszawskiego. Od 8 lat aktywnie działa w branży consultingowej w zakresie doradztwa dla startupów, w tym od 2012 roku Prezes Zarządu jednej z dwóch
największych sieci inkubatorów przedsiębiorczości w Polsce. W 2008 roku zdobył 4 miejsce w Polsce w konkursie Global Management Challenge – konkurs wirtualnego zarządzania firmą. Współtwórca największego w Polsce przewodnika po ulicach polskich miast – Ulice Twojego Miasta.

Adam ZygadlewiczAdam Zygadlewicz
Współzałożyciel i Prezes Fundacji Polak 2.0, która od kilku lat realnie wpływa na promocję przedsiębiorczości i przepływ wiedzy w branżach opartych o internet. Organizator Targów eHandlu, Targów Mobilnych, Shopcampu, Democampu i Hackfestu. Świadek cyklu życia setek projektów start-upowych – tych które wygrały konsekwencją, szybkością adaptacji jak i tych, które przegrały, wierząc, że wystarczy tylko błyskotliwy pomysł.

Kategoria: Wiedza