Odcinek 15, czyli sprzedajesz? To nie bądź jak Milli Vanilli.

Dodano: Cze 20 2013 Autor: Avena Admin

Milli Vanilli to jedyni zdobywcy nagrody Grammy (najlepszy nowy artysta 1990r.), którym… nagroda ta została odebrana. To był ważny skandal muzyczno – medialny w czasach, kiedy nie było jeszcze facebooka czy twittera, a MTV było jedno. Po prostu MTV.

 

Dlaczego to wspominamy i czy z łezką w oku? O tym za chwilę.

Dzisiejszy czwartkowy dzień był wyjątkowo upalny. Więc chłodem (z klimatyzacji, nie w naszych sercach) w naszym Crazy Roomie powitaliśmy grupę osób zainteresowanych tematyką sprzedaży (i siłą rzeczy: marketingu). Tym razem gościliśmy Micka Griffina, dyrektora sprzedaży w firmie Implix. „Kto się zajmuje sprzedażą – ręka w górę” – rzucił hasło nasz prelegent. Podniosło się sporo rąk, ale nie wszystkie. „Otóż wszyscy mamy coś wspólnego ze sprzedażą” – trudno się nie zgodzić, że wszyscy w sprzedażowym procesie uczestniczymy: jako odbiorcy świadomi czy unikający, jak zawodowi sprzedażowcy czy marketingowcy nierozerwalnie ze sprzedażą związani.

 

No więc: jeśli PRACUJESZ W SPRZEDAŻY, nie bądź myśliwym, bądź raczej troskliwym… farmerem. Skup się na jakości, nie na ilości. Jaki jest wizerunek sprzedażowca – myśliwego? Ciemny garnitur i zorientowanie na cel. Tacy sprzedażowcy funkcjonują na całym świecie, od lat. Cold calling. Jeśli wiesz co to oznacza i zastanawiasz się czy jesteś cold callerem – to zapewne jesteś. A tymczasem konsument… jest przyjacielem – lubi zainteresowanie sobą, troskę o siebie i swoje zainteresowania. Tak powinien być traktowany, a nie jak cel. KONWERSACJA – oto czym jest sprzedaż. Dialogiem, rozmową, umiejętnością słuchania, stosownością zachowań. Oczywiście – każdy z nas jest inny – Twój CEO jest inny, Twój Dyrektor Finansowy jest inny, dlatego świadomie dostosowujmy komunikaty. Do wszystkich. Kto z nas przestawia kanał czy stację kiedy zaczynają się reklamy? No właśnie. A kiedy zobaczyliście w sklepie na półce butelkę Coca-Coli ze swoim imieniem – to co pomyśleliście? „O! Butelka z moim imieniem! To kupię” – to takie proste, prawda? Przekraczajmy granice namawiał dalej Mick, „miejcie przeświadczenie, że Wasz produkt czy usługa są świetne. Moja aktualna praca jest… bardzo prosta. Jestem dyrektorem sprzedaży przekonanym o tym, że nasz produkt jest fantastyczny”. To było widać po Micku – tak, jak widać po każdym z nas, jeśli robimy to, co kochamy, lubimy ludzi, z którymi pracujemy – i lubimy ludzi, z którymi komunikujemy się jako… Dział Sprzedaży. „Twój klient do Ciebie wróci, jeśli dostanie WARTOŚĆ, będzie Cię słuchał i do Ciebie wracał, więc poszukaj nowej wartości dla swojej pracy. Ludzie nie kupują od firmy, kupują od człowieka”.

 

Mick podkreślał wartość SZCZEROŚCI: „Nie kłam, bądź szczery, nie kombinuj – bo ludzie nie zapominają. Szczerość jest wielką wartością, również w sprzedaży czy marketingu. Jeśli skłamiesz – klient to zapamięta. Koszt takiego zachowania jest bardzo wysoki”.

Więc nie bądź jak Milli Vanilli, bo może być Ci trudno wrócić potem na scenę. Gdziekolwiek by ona była.  

„Konsumenci mają radar na bullshit” – mówi Mick.

 

 

 

Było to kolejne spotkanie z cyklu Creative People / Creative Ideas.

Gościem był Mick Griffin, dyrektor sprzedaży w firmie Implix.

Oto, co Mick mówi o sobie: I am the Director of Sales for Implix, Gdansk. My responsibility is to find new partnerships, clients and revenue streams across North America. I have over 10 years experience in business development in areas such as technology, recruitment, and SaaS. I spend my time between Gdansk and the USA, travelling over 10+ per year representing GetResponse Email Marketing and ClickMeeting online Meetings.

Kontakt z Mickiem:
twitter
linkedin