Odcinek 16, czyli o uroku różnic i różniczkowania

Dodano: Cze 28 2013 Autor: Avena Admin

Różnica. Wynik odejmowania. Wiadomo. Różniczka? Podstawowe pojęcie rachunku różniczkowego łączone z określeniem „nieskończenie małej zmiany danej zmiennej”. Wiadomo. (Wiadomo…?).

No więc w tym zespole ani różnic, ani różniczek nie brakuje. I to jak twórczo oni się różnią! Pozwólcie, że dzisiaj przedstawimy team odpowiedzialny za Starterową markę UP (akcelerator) oraz współtworzący markę GO (dedykowaną początkującym i przyszłym przedsiębiorcom). Zaczyna się od wejścia do pomieszczeń, które zajmują. Powiedzmy sobie szczerze: nie brakuje tam dopalaczy. Zawsze znajdzie się biurko, na którym ukryto żelki. Z tego pokoju często dochodzą śmiechy – co ważne, oni potrafią mieć dobry humor nawet rano, przed pierwszą kawą. To też zarazem ekspansywny team: swoich ludzi ma wszędzie.

 

Sporo ryzykujemy ujawniając tajemnice strategii tego zespołu. Ale trudno.
Niech będzie demokratycznie i alfabetycznie:

 

A jak…

Agnieszka I. To pierwsza osoba, którą spotyka się po wejściu do Startera, nie bez powodu nazywana Starterowym Słońcem (centralna gwiazda Układu Słonecznego). Źródło ciepła i pozytywnej energii na „Dzień dobry”. Zazdrościmy jej tej energii, opanowania i spostrzegawczości; niezły byłby z niej detektyw. Nie widzisz jej? Ale ona Cię widzi! Nasza Frontmanka! Pytani o to, jaką postacią z kreskówki byłaby Aga – jednym głosem odpowiadamy SMERFETKĄ! Według nas numerologiczna Siódemka: ma w sobie tajemnicę.

 

Agnieszka M. Z jakiego jest filmu? Ona sama jest jak film! Jeśli istnieje gatunek psychologicznego filmu akcji – to Aga nim jest! Z jednej strony: potrafi rozszyfrować każdego. Z drugiej strony: jest jak tornado, porywa wszystkich dookoła; działa szybko, analizuje wnikliwie, wyciąga wielowątkowe wnioski i wszystko pamięta. Człowiek czynu i poczucia humoru. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych – „a co to znaczy: się nie da?”. „Jest dla nas jak dobre, rockowe brzmienie: dynamiczne i spokojne jednocześnie” – mówi nasz pragnący zachować anonimowość rozmówca. Dyrygent tej niezłej orkiestry.

 

Ania O. Szefowa eventów startupowych. Źródło newsów i rozbrajający śmiechem i uśmiechem startupowy detektyw. Jej drugie (i trzecie) imię to: NA BIEŻĄCO. Konferencja? Warsztaty? News na czyimś blogu? Nowinki technologiczne? Nie wiesz? Zapytaj Anię! Otwarta na każdy, nawet najbardziej odjechany pomysł. „Jest jak muzyka elektroniczna: nowoczesna, wzbudza emocje, pobudza wyobraźnię” – mówi ten sam anonimowy rozmówca. Numerologiczna Piątka: zmiana i nieprzewidywalność. Zawiadowca reakcji na akcję.

 

B jak…

 

Beata J. Odpowiedzialna za rekrutację startupów. Niezwykły dar przekonywania…szczególnie Klientów do korzystania z usług STARTERA i podpisywania umów (mamy na to dowody!). Taki nasz koktajl owocowy – mix wszystkiego, co najpyszniejsze. Według nas numerologiczna Czwórka: stabilność i porządek. Niesamowite zaawansowanie umiejętności planistycznych (szacun za te segregatorki…) i pełne ogarnianie tego, co dzieje się przy dużej ilości niewiadomych. „Jest jak najlepszy chillout: klimatyczny, relaksujący, dzięki jego dźwiękom dzień nabiera barw”.

 

E jak…

 

Ewa K. Również Starterowa Frontmanka. Według nas numerologiczna Szóstka: równowaga i harmonia. A zarazem lekkość i dobra energia. Kobieta z charakterem i… sercem na dłoni. „Jest jak swing: lekka, sprężysta, rytmiczna, porywa do tańca” – mówi ten sam anonimowy rozmówca. I dodaje: „Ewa jest jak wojskowa artyleria – zapewnia ogromne wsparcie na całym froncie; gdyby była kreskówką, byłaby tą kochaną Kangurzycą z Kubusia Puchatka”. Aktualnie czekamy na drugiego synka Ewy i serdecznie całą rodzinkę pozdrawiamy!

 

J jak…

Justyna M. Spec od szkoleń i doradztwa. Jest jak film akcji albo szybki komputer – ciągle w biegu i sprawnie działająca na wielu obszarach jednocześnie. Skuteczna nawet wtedy, kiedy jest to prawie niemożliwe. Jeśli komuś wydaje się, że Justyna jest cicha i spokojna to… ma rację – TAK SIĘ TYLKO WYDAJE! Głos, który uspokaja, ale który słychać wcale nie tak często. Jej opanowanie dla ekstrawertyków z naszego zespołu jest czasem trudne do zrozumienia (tak się w ogóle da?). Czyli: Dwójka, równowaga i umiarkowanie.

 

M jak…

Marcin M. Szef eventów technologicznych. Jest jak film obyczajowy – obcując na co dzień z dwiema kobietami w pokoju wie, że kobieta to istota skomplikowana i bywa niemałomówna. Ale Marcin dzielnie daje radę. „Jest jak muzyka klasyczna: na pozór spokojna, poważna, ale gdy się ją pozna lepiej – zaskakuje. Jako jedyny w tym babińcu ogarnia świetnie kwestie techniczne. A z racji tego, że jest rodzynkiem, często patrzy na wszystko z innej strony, czasem krytykuje… i właśnie za to go lubimy. A gdyby był kreskówką, byłby Robin Hoodem!” – donoszą nasze rozmówczynie, których anonimowość może wydać się wątpliwa…

 

S jak…

Sara M. Odpowiedzialna za wizerunek Startera m.in. w social media. I całe szczęście! Najstarsi górale nie pamiętają, aby kiedyś miała zły humor. Jej niepoprawny optymizm połączony z wrodzoną energią to mieszanka wybuchowa, która poprawia humor nawet skoro świt czy w deszczowe dni. Kreatorka rzeczywistości. Żywioł. Kipi energią i nie wiadomo kiedy wybuchnie (śmiechem). „Jak to z jakiej jest kreskówki? Przecież to Tygrysek z Kubusia Puchatka!” – mówi wciąż ten sam rozmówca. Numerologiczna Trójka – siły twórcze i radość korzystania z nich. Mistrzyni zamieszania. Autorka celnych ripost.

 

No i…

 

Kasia M., wolny elektron – działająca na styku wszystkich zespołów. Nasz magik od marketingu i PR-u Startera i jego marek. Pojawiła się tu niedawno, z energią, głową pełną pomysłów i zachwycona swoim nowym miejscem pracy – i przede wszystkim ludźmi. Numerologiczna Ósemka – determinacja i wytrwałe dążenie do celu. Choć się z tym kryje – uporządkowana. „To nasze reggae: pełna optymizmu i uśmiechu. Kojarzy się też ze Strusiem Pędziwiatrem – działa błyskawicznie. Mówisz – masz. Dosłownie.”