Odcinek 26, czyli wyobraź sobie, że wchodzisz do nowego pomieszczenia. Co sprawdzasz?

Dodano: Wrz 20 2013 Autor: Avena Admin

Już spieszymy z podpowiedzią: otóż z badań wynika, że po wejściu do nowego pomieszczenia sprawdzamy przede wszystkim czy jest wifi i gdzie są gniazdka prądu. Dlaczego? Głownie dlatego, aby nasz ukochany, nieoceniony, wypieszczony, wszystkowiedzący i po prostu bardzo ładny SMARTFON miał się dobrze, aby był w zasięgu i aby nie wyczerpała mu się bateria. To nasza kluczowa potrzeba na nowym gruncie, w nieznanej sali wykładowej czy w kawiarni. Zasięg i prąd. Jest tak, prawda?

Kilka dni temu wzięliśmy udział we wrześniowej edycji Creative Morning*. Tym razem wykład poprowadził Marcin Zaremba, współzałożyciel magazynu Proseed, współorganizator Aula Polska i Aulerów, a obecnie członek zarządu Senfino Software House. Marcin skłonił nas do refleksji jak to właściwie jest: czy to my mamy w kieszeni naszego smartfona i przekonanie o pełnej władzy nad nim, czy też te malutkie urządzenia wyrobiły w nas poczucie, iż są jedyne i niezastąpione i to my nasz świat dostosowujemy do smartfonów? Podczas tego Creative Morning pojawiło się sporo pytań natury technologicznej, społecznej czy psychologicznej. Na część pytań odpowiedzi podsuwał nam Marcin, na pozostałe każdy odpowiadał sobie sam…

Potrafimy doskonale konfigurować swoje (kolejne) telefony i zmieniać je tak, aby nam pasowały, działały optymalnie. Ale przejdźmy na drugą stronę lustra: nie zauważamy, jak telefony zmieniają nas, umykają nam rezultaty tej interakcji. A jak się zmieniliśmy? Czytamy krótsze teksty, kilka akapitów zastępuje jedno zdanie. Multitasking wymusza krótkie komunikaty, łatwe do zapamiętania. Wszystko chcemy mieć dostępne z miejsca, przestajemy umieć czekać – na autobus czy na załadowanie się plików. Jeśli coś przez chwilę nie działa, to jakby wcale nie działało. To wpływ smartfonów: wszystko od razu. A kiedy tracimy zasięg pojawia się problem przez duże „P”. A bateria jeszcze trzyma? Uff… Jest coś jeszcze: zjawisko FOMO – Fear Of Missing Out, stały niepokój, że COŚ nas ominie, że nie zauważymy ważnego posta, zaproszenia na event. Jak mówił Marcin, w jego przypadku na początku wakacji trzeba było 4 dni, aby przestał sprawdzać maile i profile, aby pozbył się gestu wyjmowania telefonu z kieszeni… Można się odzwyczaić!

Co jeszcze zadziało się „dzięki” smartfonom i „przez” smartfony? Wyostrzył nam się dotyk i stał wyjątkowo ważnym zmysłem. Gest stał się najważniejszą formą interakcji, język dotyku zmienił swoje znaczenie. Ukuto hasło „drugie oko – drugi kciuk”, bo „pierwsze” oko i „pierwszy” kciuk są już w/na smartfonie. To podkreśla wagę branży związanej z user experience, gdzie projektowane przedmioty umożliwiają prostą, prawie podświadomą interakcję i funkcjonują logicznie. Harmonia pomiędzy softwarem i hardwerem.

Kiedyś był dym z ogniska i tam tamy. Trochę później: Nasza Klasa i pagery. Dzisiaj wszyscy z nosami w telefonach, tabletach. Nasz sposób komunikowania nie jest gorszy ani lepszy. On się po prostu zmienił. Komunikujemy się, tylko inaczej. A co jest najważniejsze? Że mamy z kim.

 

Zaraz, zaraz gdzie ten smartfon…? I gdzie ładowarka?

 

 

*Creative Morning tym razem było jednym z punktów kończącego się właśnie tygodniowego programu Startup Pirates